Strona 1 z 2

Ekwipunek i wymagane szpeje

PostNapisane: 4 sty 2006, o 20:16
przez Zibid
Jeśli robie z siebie "gupka" to proszę nie krzyczeć tylko wyjaśnić.
Myślę, że wyjaśnienie wyjdzie na zdrowie nie tylko mnie ale także kilku(nastu) misiom, którzy pierwszy raz jadą na zlot (w zimie).

Jakie wyposażenie dobrze zabrać ze sobą - co będzie potrzebne?
- Menażka?
- Niezbednik?
- Materiały opatrunkowe?
- Karimata + śpiowór (oczywiście dla waletowiczów - to zrozumiałe),
- Manierka na chlanie?
- Kieliszki?
- Węgiel p.biegunce?
- Srajtaśma?
- Dmuchana lala?
- Worek na odchody?
- Ostatnia wola w 2 egz. (jeden dla organizatora) itp :lol:

PostNapisane: 4 sty 2006, o 20:37
przez KozioU!
Menażka może sie przydać, bo na mrozie suszy...
Niezbednik - możesz darować, na Twierdzy były sztućce do ciepłego żarcia
Materiały opatrunkowe - apteczka chyba też była, ale w terenie może się przydać
Karimata + śpiowór (oczywiście dla waletowiczów - to zrozumiałe) - sam sobie odpowiedziałeś...
Manierka na chlanie - warriorzy pija z gwinta!
Kieliszki - j.w.
Węgiel p.biegunce? - każdemu według potrzeb...
Srajtaśma - była na miejscu, w razie czego Fekał Ci pożyczy!
Dmuchana lala? - każdemu według potrzeb...
Worek na odchody? - każdemu według potrzeb...

Poza tym przyda się dodatkowa bateryjka, bo na mrozie lubią padać.

PostNapisane: 4 sty 2006, o 20:48
przez Gawon
niezapomij o śmietance do kawy - napewno się przyda :lol:

PostNapisane: 4 sty 2006, o 20:56
przez KUCHARZ
A jak jest z trunkami ,pewnie piwo jest na miejscu a jak z zaopatrzeniem w moc??? :lol:

PostNapisane: 4 sty 2006, o 21:25
przez Zibid
KozioU! napisał(a):
Manierka na chlanie - warriorzy pija z gwinta!

I o to mi chodziło - manierka ma większy gwint :lol:
Gawon napisał(a):
niezapomij o śmietance do kawy - napewno się przyda

Kawa, którą najbardziej lubię:
Mała, czarna, pita w łóżku :lol:

PostNapisane: 4 sty 2006, o 22:24
przez Gawon
zibid napisał(a):
Gawon napisał(a):
niezapomij o śmietance do kawy - napewno się przyda

Kawa, którą najbardziej lubię:
Mała, czarna, pita w łóżku :lol:


zapytaj do chłopaków z BC do czego jest potrzebna śmietanka do kawy

PostNapisane: 5 sty 2006, o 01:50
przez Holman
Gawon napisał(a):
zapytaj do chłopaków z BC do czego jest potrzebna śmietanka do kawy

Niech wpadnie do naszej kwatery to sie dowie organoleptycznie :P

PostNapisane: 5 sty 2006, o 10:13
przez Ciężki
tak na temat ekwipunku ..... ;-)

może zrobimy zrzutę na coś takiego ?? ;-)

http://allegro.pl/show_item.php?item=80297753

PostNapisane: 5 sty 2006, o 10:20
przez Ptasiek
to nie ekwipunek a srodek transportu czarnuchu..

PostNapisane: 5 sty 2006, o 23:48
przez apollyon
widze że prawdziwy z was warriorzy... o mydle to nikt nie wspomniał....

PostNapisane: 6 sty 2006, o 19:16
przez PPone
apollyon napisał(a): o mydle to nikt nie wspomniał....


bierz w plynie nie bedziesz musial podnosic jak upadnie :)

i mysle ze w sobote przywieziesz dla wszystkich te zestawy sadomaso co obiecales bo inaczej bedzie ..... wiesz co :) to na b :)

PostNapisane: 7 sty 2006, o 17:58
przez DAX
Przede wszystkim weźcie igłę i nić do przyszycia naszywki.

Ostatnio była grana izolka i wyglądało jakby kloszard przyczepił sobie zdjęcie Presley'a na ramieniu .....

No i zestawy naprawcze do gearboxów, bezpieczniki, ładowarki.

O weźcie też broń i amo ..... reszta nieważna.

PostNapisane: 7 sty 2006, o 20:42
przez apollyon
a ja się pytałem o zestawy sadomaso na tą strzelankę to się nikt nie zgłosił.. i przed urodzinami nikt nie dostanie...

PostNapisane: 9 sty 2006, o 20:02
przez Zibid
Pozwolę sobie pociągnąć jeszcze temat...
W prawdzie mam coś co powinno działać jako PMR ale coś mi w tym czymś nie pasuje i lekko wk...urza.
W związku z tym pytanie.
Czy ktoś nie miałby ochoty sprawić sobie przed zlotem radyjka PMR?
Mówiąc prościej - szukam wspólnika do zakupu zestawu (2 szt.) na pół.
Przy okazji - jeśli ktoś chciałby zachwalić jakiś model - very please = http://www.warrior.pl/forum/viewtopic.php?t=502 poczytam sobie.

PostNapisane: 20 sty 2006, o 19:20
przez Zibid
Dzwoni Sasza z Leningradu do Fiodora na Syberię:
- Ty, stary słyszałem, że u Was tęga zima - mówi Sasza.
- Jaka tam tęga. Raptem -25*C - odpowiada Fiodor.
- Taaak? A ja słyszałem w telewizji, że -60*C - rzecze Sasza.
- Eee tam!... No, chyba, że na dworze... - mówi Fiodor

A tak na poważnie:
Ktoś ma jakieś dobre rady dotyczące sprzętu i właścicieli sprzętu wystawionych na mrozik taki jaki mamy i być może będziemy mieli na Zlocie? Wolałbym nie przywieźć do domu pamiątki w postaci puzli z GB.

PostNapisane: 20 sty 2006, o 22:04
przez Hargin
jak pogoda sie utrzyma, to Machinegu powinien sciagnac duza partie nowych gearboxow.

a zabezpieczy sie prawie nie da - jakie naprezenia wystapia w GB i w ktorym momencie - to loteria. W zeszlym roku na juz na apelu byly 2 gb wysypane (i to tylko patrzac na PETow). Pozniej doszedl zdaje sie nr 3. A bylo cieplej...
Do tego czarnego scenario trzeba dodac mozliwosc uszkodzen metalowych body lub czesci... ktore moga miec tendencje do kruszenia sie.

Kolejna rzecz to gumki hu - inne niz silikonowe - ktore stwardnieja i kulki zaczynaja gnac w nieznanym strzelcowi kierunku.

I na koniec - baterie, baterie, baterie :) Wygra scenariusz ta strona, ktora ma mocniejsze baterie... Tadek moze zrobic statystyke i sami sie przekonacie :) Po pierwszej godzinie zaczna sie zbiorowe pielgrzymki do ladowarek, celem doladowania - to spowoduje oslabienie morale - bo jak ktos sie zagrzeje w ciepelku, to ciezko go bedzie wygonic z powrotem do gry.

Tyle moich refleksji na temat Iglo 2006 - zastanawiam sie czy gra w tak ekstrymalnych warunkach ma sens - w - 20 st.C to lekkie ekstremum...

PostNapisane: 20 sty 2006, o 22:54
przez Gawon
obawiam sie że masz racje. chyba zamienie 170 PDI na stocka :(



chyba że ktoś ma inny pomysł ?

PostNapisane: 20 sty 2006, o 23:51
przez Entomb
Myślał ktoś nad grzaniem do GB? Taka luźna koncepcja. Jakiś drut grzewczzy? Przy okazji baterię grzeje. Muszę zobaczyć jak działa grzałka pod terrarium, bo drut oporowy, taki z suszarki, rozgrzewa się do czerwoności i to juz jest troszkę przesadą :twisted:

PostNapisane: 20 sty 2006, o 23:55
przez dzikki
Mnie nie będzie, ale na ostatnim Igloo byłem. Temperatura sprawiła tylko jedną rzecz - bateria 10.8V 1800mAh padła w 3/4 rozgrywki. Mojej starej bezbolesnej nic się nie stało mimo podkręcenia. Wydaje mi się, że to rzecz równie losowa co jakość naszych zabawek.
Przykład ostatnio goście przywieźli pare gaziaków (Glock'i KSC) i robiliśmy pare rzeczy z wyjmowaniem ludzi z van'a , unieruchamianie napastnika itp ogólnie wszystko na dworze. I tak z 7 Glock'ów cztery znarowiały tak, że tylko pierdzieć potrafiły i nawet zamkiem nie chciały ruszać. Reszta pykała słabo, ale pykała. Taka pora roku. Trzeba jaja zacisnąć i tyla.

PostNapisane: 21 sty 2006, o 00:34
przez Ptasiek
na Igloo z prognoz pogodowych wychodzi ze bedzie minus 5 do -10 w nocy wiec nie przesadzajmy...no moze z wyjatkiem piatku


http://pogoda.onet.pl/0,3,miasto.html

PostNapisane: 21 sty 2006, o 05:42
przez Król
Istnieje coś takiego jak podgrzewacze chemiczne - bierze się to ze sobą na narty albo zimą w góry. Niewielka torebka z jakimś chemicznym szitem w środku, w razie potrzeby należy ją pognieść/połamać/zdeptać/pogryźć i zaczyna wydzielać ciepło. Jak przestaje, to gnieciemy/łamiemy itd znowu. Wystarcza na kilka godzin. Powinno być do dostania w sklepach sportowych czy podróżniczych. Jedyny problem to owienięcie tego wokół baterii tak, żeby mozna jednocześnie ją było podłączyć. O gearboxie nie wspominając. Ale to już zostawiam wam, drogie dzieci, ja w czasie zlotu wdziewam mundur domowy i ćwiczę maskowanie pod kocem na kanapie. :)

PostNapisane: 21 sty 2006, o 08:31
przez mati.pl
tia slyszalem, ze od srody ma sie ocieplic, chyba ze przeniesiemy zlot do wrocka, tam najcieplej w calej .pl :)
a co do gb, to fakt pekaja (vide pety w zeszlym roku)
ja tam biore 3 karabiny: TM, CA i sprezyne maruzena i ktorys powinien ciagle dzialac ;)

PostNapisane: 21 sty 2006, o 10:40
przez Zibid
Panowie,
Ogrzewacze chemiczne radziłbym zostawić sobie do zmarzniętych łapek (tudzież innych części ciała, które się na mrozie kurczą i potem niektórym trudno je znaleźć) :lol: Zasadniczo, ogrzewacze te działają przez ok 0,5 h - żeby im przywrócić sprawność do kolejnego zadziałania konieczne jest ich zanurzenie we wrzątku (ogrzewacze żelowe).
Pomysł z miejscowym ogrzewaniem GB czy baterii jest ryzykowny. Nierównomierne rozłożenie temperatur może spowodować większe prawdopodobieństwo uszkodzenia części niż w sytuacji kiedy cała jest równomiernie zmarznięta (jeśli dobrze pamiętam z fizyki metal i niektóre inne tworzywa ulegają skurczeniu na zimnie, tak więc miejscowe ogrzanie może spowodować dodatkowe naprężenia - skurczanie/rozkurczanie).
O ile mi wiadomo GB v.3 są solidniej wykonane niż v.2 ale tak z ręką na sercu to, niczego to jeszcze nie dowodzi. Jakość stopu może być różna - stop także może być niejednorodny (w końcu znaczna część tego sprzętu jest produkowana w licho wie jak wyposażonych fabryczkach) i problem gotowy.
Jedyne wyjście - móldmy się o dobrą pogodę i temperaturę - amen.

PostNapisane: 21 sty 2006, o 10:58
przez Hargin
pare wskazowek, ktore moga pomoc:

1. uniknac przenoszenia replik z cieplego do zimnego otoczenia (np. z hotelu na dwor - i odwrotnie) i ich uzywania odrazu. Trzeba pozwolic replice dojsc do siebie - w podobnych okolicznosciach padly w GB w zeszlym roku.

2. baterie naladowac przed zlotem i wlozyc ja do karabinu przed samym strzelaniem (nie przewozcie baterii w gunie, np. w bagazniku bo tam tez jest zimno)

3. w czasie przenoszenia baterii (glownej jak i zapasowej) nalezy zadbac, aby znajdowaly sie w cieplym miejcu (np. wewnetrzna kieszen bluzy) - wychlodzenie baterii ujemnie wplywa na jej zywotnosci

4. w czasie przerw w strzelaniu - nalezy unikac odkladania broni na ziemie - szczegolnie w miejscu przechowyania baterii - patrz pkt. 3

5. unikac uderzen replikami o twarde powierzchnie - stopy z jakich sa wykonane karabiny maja tendencje do kruszenia sie (to samo tyczy ABSu),

6. strzelac krotkimi seriami - dlugie serie szybciej zuzywaja baterie,

7. mozna uzyc ogrzewacza chemicznego, o ktorym byla juz mowa - w zeszlym roku 2 osoby od nas uzywaly i mialy sie dobrze - ogrzewalismy tylko baterie,

8. IMHO mniej narazone na peknieacia GB sa te repliki, ktore:
- maja dobrze wyosiowane zebatki
- maja dwupunktowe lozyskowanie sprezyny (prowadnica i glowica)
- maja zebatki z 4 pozycyjnym zatrzaskiem przeciwpowrotynym (mniejsze pole cofniecia sie zebatek i tym samym stworzenia naprezenia),
- maja slabsze sprezyny (jednoczesnie dostosowane do mozliwosci)

bezpieczniejszy GB w zime to ten, ktory ma zmniejszone opory

9. po samej imprezie - rozlozyc replike na czesci, dobrze wyczyscic i nasmarowac - niestety replik (szczegolnie G&P) maja tendencje do rdzewienia


oczywisc to moze tylko pomoc zapobiec, a nie zapobiegnie calkowicie ... reszta to kwestia szczescia (lub pecha)

PostNapisane: 22 sty 2006, o 00:36
przez adams
Wspaniałe wskazówki "wujku..." :wink: